obrona konieczna

Obrona konieczna

Bez kategorii |
Każdy o niej słyszał, każdy coś o niej wie, jest częstym przedmiotem rozmów w trakcie najrozmaitszych spotkań towarzyskich – jakie są jednak najważniejsze fakty opisujące ową instytucję? Czym jest tajemnicza, obrona konieczna? Kiedy mamy z nią do czynienia, a kiedy możemy mówić o przekroczeniu jej granic? Przyjrzyjmy się dziś nieco dokładniej i bardziej merytorycznie naszej głównej bohaterce niniejszego wpisu – obronie koniecznej.

Garść teorii

Obrona konieczna jest świetnym przykładem kontratypu w prawie karnym. W pierwszej kolejności, aby poruszyć wskazany temat musimy sobie uświadomić, że na przestępstwo albo wykroczenie, strukturalnie składają się 4 elementy, są to: wina, szkodliwość społeczna czynu (w przypadku przestępstwa wyższy stopień niż znikomy), bezprawność działania oraz czyn, który musi być czynem zabronionym. Każdy z tych komponentów musi wystąpić, abyśmy mieli do czynienia z przestępstwem albo wykroczeniem. My, przy rozważaniach nad obroną konieczną skupimy się na ostatnim wymienionym elemencie – czynie zabronionym. Kontratyp jest to okoliczność, która w momencie jego zaistnienia sprawia, że dany czyn, który popełniliśmy – wypełniający znamiona czynu zabronionego – nie jest przestępstwem ani wykroczeniem. Mamy wtedy do czynienia z sytuacją, w której ktoś dokonuje czynu, który w normalnych okolicznościach zostałby uznany za przestępstwo, np. zabija człowieka, jednak dzięki pewnym okolicznościom, które zaistniały – człowiek ten nie popełnia przestępstwa, a jego zachowanie w danej sytuacji było zachowaniem prawnie dozwolonym.

Obrona konieczna w ustawie

Kontratyp obrony koniecznej w polskim prawie znalazł uregulowanie w Kodeksie karnym, a dokładniej w art. 25 owej ustawy. W paragrafie pierwszym przytoczonego artykułu czytamy, że nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Do dopełnienia tego paragrafu możemy dodać, że odparcie bezpośredniego, bezprawnego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem musi być dokonane przy użyciu środków koniecznych do danego odparcia oraz być współmierne do niebezpieczeństwa. Dalsze paragrafy w art. 25 KK, informują nas o niektórych przypadkach przekroczenia granic obrony koniecznej, jednak do tego przejdziemy w dalszej części tekstu.

Kontratyp obrony koniecznej jest działaniem prawnym. Oznacza to, że działanie to jest w pełni legalne, a nadto społecznie potrzebne. Korzenie aksjologiczne tej instytucji wyrastają z idei, że każda osoba ma prawo bronić się przed bezprawiem. Dokonanie obrony koniecznej nie jest uzależnione od konieczności braku żadnej innej drogi do zażegnania zagrożenia. Nie ma zatem charakteru subsydiarnego, a samoistny, to oznacza, że nawet gdy dane niebezpieczeństwo moglibyśmy w jakikolwiek inny sposób odeprzeć (np. uciec przed napastnikiem), to możemy w pełni legalnie skorzystać z instytucji obrony koniecznej – ważne tylko aby nie przekroczyć jej granic.

Kiedy możemy mówić o obronie koniecznej?

Obrona konieczna jest bardzo ważnym elementem systemu prawnego. Jednak aby mówić, że miała ona miejsce, muszą być spełnione określone warunki:

1) Bezpośredniość zamachu

Obrona konieczna musi być reakcją na bezpośredni zamach, na dobro chronione prawem. Skupiając się na pojęciu bezpośredniości, dochodzimy do wniosku, że zamach jest bezpośredni wtedy, gdy dane dobro, które jest zagrożone, może być naruszone w najbliższym czasie. Oznacza to, że podjęcie obrony jest konieczne, ponieważ w przeciwnym razie dane dobro zostanie naruszone, a tym samym zamach okaże się skuteczny. Nie jest koniecznym jednak w takiej sytuacji, aby czekać z reakcją do ostatniego momentu, w celu zastosowania obrony koniecznej. O bezpośrednim zamachu mówimy również, gdy samo zachowanie sprawcy mające na celu dokonanie zamachu na dobro, jest już zaawansowane w takim stopniu, że brak reakcji na nie, skończy się naruszeniem. W doktrynie podkreśla się fakt, że zagrożenie nie musi jeszcze wystąpić, ale jego wystąpienie jest nieuchronne. Jak czytamy w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2012 r., sygn. II KK 128/12: Prawo do obrony koniecznej obejmuje nie tylko odpieranie bezprawnego zamachu w fazie jego realizacji, ale także w stadium obiektywnie zaistniałego bezpośredniego zagrożenia bezprawnym zamachem na dobro prawne.

2) Bezprawność zamachu

Zamach na dane dobro musi być zamachem bezprawnym. Oznacza to, że obrona konieczna nie będzie miała miejsca, gdy mimo tego, że ktoś narusza dane dobro, a robi to legalnie, my będziemy się przed tym bronić. Taka sytuacja może mieć miejsce, np. w momencie zabrania jakiegoś przedmiotu przez komornika, który dokonuje egzekucji z naszego majątku. Bezprawność zamachu nie oznacza, że osoba naruszająca, narusza jedynie normę prawa karnego. Może to dotyczyć naruszenia norm z innych gałęzi prawa, np. prawa cywilnego. Za tym idzie fakt, że nie zawsze obrona konieczna wiąże się z obroną przed kimś, kto dokonuje przestępstwa. W momencie ataku osoby niepoczytalnej na nas (dana osoba w tym momencie nie popełnia przestępstwa z racji braku winy) możemy również zastosować obronę konieczną.

3) Współmierność sposobu ochrony do stopnia niebezpieczeństwa

Kolejnym istotnym czynnikiem, jest współmierność. Sposób działania podczas obrony koniecznej musi być technicznie i społecznie konieczny do odparcia zamachu. Nie oznacza to, że np. gdy napastnik zaatakuje nas nożem, to my nie możemy skorzystać z broni o większej sile rażenia, np. z pistoletu. Dysproporcja, nawet duża, może wystąpić, ważne jednak, aby konieczne było użycie danego środka obrony do odparcia zamachu.

Przekroczenie granic obrony koniecznej

W trakcie obrony koniecznej możliwa jest sytuacja (i nie jest to wcale rzadki przypadek), w której dobro, którego broni osoba napadnięta (np. mienie) ma mniejszą wartość niż dobro napastnika, które zostało naruszone (np. zdrowie). Nie stoi to na przeszkodzie, aby uznać, że mieliśmy do czynienia z obroną konieczną. Podkreśla się jednak, że dysproporcja danych dóbr nie powinna być nadmierna. Będziemy mówić wtedy o niewspółmierności sposobu ochrony do niebezpieczeństwa zamachu, tym samym będzie to przekroczenie granic obrony koniecznej. Jak jednak czytamy w art. 25 § 2 KK, Sąd w takiej sytuacji może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. W takiej sytuacji, przekroczenie granic obrony koniecznej sprawia, że działanie podjęte przez broniącego się przestaje mieć charakter działania prawnego. Wtedy to mamy do czynienia z działaniem bezprawnym, jednak stopień winy broniącego się, jest mniejszy niż gdyby dokonał danego czynu bez związku z obroną konieczną. Sąd wtedy, biorąc pod uwagę pozostałe okoliczności, może odstąpić od wymierzenia kary albo ją nadzwyczajnie złagodzić. Art. 25 § 2a KK stanowi, że nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące. Mamy tutaj do czynienia z wyłączeniem kary dla defensora, który przekracza, co prawda, granice obrony koniecznej, jednak czyni to w celu ochrony miru domowego. Jest to aksjologicznie uzasadnione poprzez nadanie bardzo wysokiej rangi przedmiotowi ochrony prawa karnego, jakim jest mir domowy. O ile, przekroczenie granic obrony koniecznej nie osiągnie stopnia, który będzie można zakwalifikować jako rażące, o tyle osoba dokonująca tego przekroczenia nie będzie podlegała karze.

Przekroczenie granic obrony koniecznej może przybrać 2 warianty:

  1. Postać ekscesu intensywnego – mamy z nim do czynienia, gdy defensor używa sposobu obrony, który nie był konieczny do odparcia zamachu albo gdy zaistniała rażąca dysproporcja dóbr.
  2. Postać ekscesu ekstensywnego – mamy z nim do czynienia, gdy defensor za późno lub za wcześnie podejmuje działanie obronne (zamach wtedy nie ma charakteru bezpośredniego).

Art. 25 § 3 KK, przytacza szczególny przypadek przekroczenia granic obrony koniecznej. Według niego nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. Przepis ten daje pewne zrozumienie dla defensora, który w pewnych okolicznościach jest skazany na oddziaływanie strachu lub wzburzenia, jednak wprowadza tutaj także obiektywny miernik. Nie starcza bowiem subiektywne przeświadczenie o odczuwaniu strachu czy wzburzenia przez daną jednostkę, która może mieć do tego ponadprzeciętną skłonność. Chodzi o to, by pojawiły się realne, obiektywne podstawy do tego, by strach czy też wzburzenie, w danym momencie są typową reakcją.